• Wpisów:8
  • Średnio co: 251 dni
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 19:13
  • Licznik odwiedzin:1 784 / 2262 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Czasem zastanawiam się po co to wszystko? Po co tyle zachodu... Te wszelkie dążenia do swojego ideału, nie wiadomo po co, ideały nie istnieją. Osiągniemy swój cel, a w międzyczasie stracimy coś dla nas ważnego i nawet tego nie zauważymy, a kiedy do nas to dotrze, będzie już za późno na powrót. Anywey, każda z nas marzy o idealnej figurze i będzie biec po sukces tak długo, jak długo starczy jej sił. Ja tych sił już nie mam, a mimo wszystko startuję...

Ready to start?
I think so.
Whatever be happen, Good luck!
  • awatar not perfect..: tak samo nie mam już sił , ale daję radę muszę dać rade. nowy wpis;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
"ludzie żałują wykrzyczanych słów, ja żałuję tych niewypowiedzianych."
 

 
"nie możesz popełnić tego samego błędu dwa razy, ponieważ za drugim razem to nie będzie błąd, a Twój wybór."



jestem beznadziejna. amen!
 

 
"Każdy ponad każdym, wszyscy najmądrzejsi.."
 

 
Dzisiaj. Od dzisiaj zaczynają się moje zmiany! Te z wyglądu jak i z charakteru. Zaczynam dziś dietę. Narazie oczyszczę organizm i przez 2/3 dni będę jadła tylko arbuzy. Zacznę też ćwiczyć. Co do charakteru... Po prostu chcę zmienić swoje podejście do życia. Muszę przestać patrzeć na wszystko w czarnyo-białych kolorach. Przestanę przeklinać i przestanę przejmować się osobamy, którym zależy tylko na tym, abym zaryła twarzą o beton..
 

 
Chciałabym wreszcie, wreszcie wziąść się za siebie... Bez zawodów, nie chcę po raz enty zawieźć się na samej sobie i na mojej słabej "silnej woli", a raczej na jej braku. I chciałabym, żeby pewnym osobą wreszcie podwinęła się noga. Nie, nie jestem zawistna w tym momencie, po prostu niektórzy zwyczajnie na to zasługują. Panie i Panowie, od jutra zaczynam na czysto, takie "tabula rasa".
 

 
Kiedyś, jeszcze jako dziecko zapytałam ją, jak jest w piekle. Matka odpowiedziała mi wtedy zadziwiająco pewnie, jakby już tam była, jakby to była autopsja, a nie wyobrażenie:
- Córeczko, w piekle na powitanie pokazują Ci wszystkie twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby Twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrała właściwe wyjście. A potem pokazują Ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś, i o wszystko co mogłabyś w życiu osiągnąć...
- A potem? Mamusiu, co się dzieje potem, kiedy już to wszystko pokażą?
- Potem, córeczko, zostawiają Cię samą z twoimi wyrzutami sumienia. Na całą wieczność. Nie ma już nic ani nikogo. Tylko Ty i Twoje wyrzuty sumienia. Dlatego teraz nasze życie, tu na ziemi jest podobne do piekła.